Zastanawialiście się czy sesję narzeczeńską można zrobić spontanicznie, bez żadnych wcześniejszych ustaleń? Okazuje się, że można! Tak było w przypadku Agnieszki i Duarte. To moi przyjaciele, którzy mieszkają w Hiszpanii już od ładnych kilku lat. Podczas wizyty w Barcelonie rozmawialiśmy o ślubie, który odbędzie się w czerwcu 2015. Na moje stwierdzenie "Hej! jesteśmy w Barcelonie, musimy zrobić tu zdjęcia!" popatrzyli na mnie ze zdziwieniem, ale po chwili już wiedziałem, że ten pomysł bardzo im się spodobał.

Mając niewielki zasób sprzętowy, moją piękną żonę do pomocy oraz cudownego syna w wózku spacerowym, zabraliśmy się do pracy! Było fenomenalnie, ta magiczna atmosfera tylko w Barcelonie! Nie zdążyliśmy pokazać całego piękna tkwiącego w tym mieście, dlatego kiedyś powrócę tam z parą młodą aby odkryć wszystkie czarodziejskie zakątki tej wyjątkowej metropolii.

Mariusz Majewski