Jest takie powiedzenie "szewc bez butów chodzi". To nie prawda. Moja żona ma naprawdę dużo zdjęć (dodam świetnych), choć chciałbym aby miała o wiele więcej. Mało kto tak umiejętnie współpracuje z fotografem - może przez to, że jako doskonałe małżeństwo rozumiemy się bez słów :)

Jako że sezon ślubny w pełni zawsze będzie brakować czasu na prywatne zdjęcia rodzinne, tudzież ciążowe. Ale udało się, dwie ciężarne na jednej sesji, tego jeszcze nie było. Aga (moja żona) i Magda (moja bratowa). Magda ma już nie jedną sesją na swoim koncie, dlatego o sprawny przebieg zdjęć byłem spokojny.
Ogród botaniczny uraczył nas swoją bagatą naturą, co zdjęciom dodało kolorytu i naturalnego blasku.

Mariusz Majewski