Nasz kierunek to Almeria - piękne plaże, góry i pustynia. Miasto tętniące życiem, pełne młodych ludzi, różnych narodowości przyjeżdżających skosztować życia podczas wymiany studenckiej. Mięliśmy dużo szczęścia gdyż koniec października przywitał nas 30-sto stopniowymi upałami i jeszcze ciepłą wodą! Pierwszy tydzień wycieczki spędziliśmy więc na plaży, wieczory natomiast przeznaczyliśmy na to co Hiszpanie robią najlepiej z wszystkich narodowości – jedzenie i picie w specjalnych „tapas barach” gdzie po zamówieniu piwa lub wina dostajemy gratis tradycyjne przysmaki. Jednym słowem prowadziliśmy „nocne życie” a za dnia wypoczywaliśmy w słońcu:]

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od prawdopodobnie najpiękniejszych i najbardziej dzikich krajobrazów hiszpańskiego wybrzeża. Ujęty granicami UNESCO park Cabo de Gata ciągnie się przez wiele kilometrów na wschód od Almerii. Nie uświadczymy tu turystycznych kurortów, betonowych bloków i nadmorskich willi, lecz surowe, często klifowe wybrzeże. Przemierzyliśmy kilka ładnych kilometrów chcąc odkryć wszelkie atrakcje parku i po całym dniu spędzonym w tym dziewiczym miejscu, muszę przyznać że jest to miejsce do którego można powracać nieustannie:]

Kolejnym kierunkiem w który się udaliśmy była Granada, jedna z najważniejszych miejscowości turystycznych w Hiszpanii, słynna z pięknego położenia, licznych zabytków i niezapomnianych krajobrazów. Najważniejszym z nich jest wpisana na listę UNESCO Alhambra, co roku odwiedzana przez ponad 2 mln turystów. Unikalny charakter tego miejsca tworzy zetknięcie dwóch absolutnie różnych kultur: genialnej muzułmańskiej architektury na europejskiej ziemi. Ostatnim przystankiem w podróży po hiszpańskiej Andaluzji była Malaga. Przepiękne miasto położone na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Oprócz wspaniałych zabytków znajdziemy tu także piaszczyste plaże i fantastycznie położone punkty widokowe. Mało kto wie że to właśnie w Maladze urodził się Pablo Picasso.

Mariusz Majewski